← Prawo karne XX wieku

L3

głośne użalanie się

deklamacja przeciw służbie

ang. loud lamentation

Przestępstwo niesubordynacji, polegające na podważeniu autorytetu przełożonego i naruszeniu jego czci na skutek głośnego, czyli wbrew obowiązującym przepisom regulaminów, wyrażaniu swojego niezadowolenia, a wręcz potępienia postępowania przełożonego w sprawach służbowych.

— Nietypowy w skali kontynentalnej czyn z polskiej tradycji wojskowej — głośne, wielokrotne narzekanie żołnierza na warunki służby, jakość wyżywienia, zachowanie przełożonych albo na sytuację polityczną państwa, dokonane w obecności innych żołnierzy w sposób mogący osłabić morale jednostki. Czyn należy do typów formalnych: nie wymaga skutku, sam fakt głośnego użalania się jest karalny, jeśli odbywa się publicznie i ma charakter agitacyjny. Tradycja II RP. KKWP 1932 (art. 81) typizował głośne użalanie się jako wykroczenie dyscyplinarne na granicy karnoprawnej, z sankcją do roku więzienia w warunkach pokoju i do 5 lat w czasie wojny. Typ jest pochodzenia austriackiego — figura znana w niemieckim prawie wojskowym jako Räsonieren — i przeniesiona do polskiego porządku z wojska Galicji. Doktryna międzywojenna (Wolter, Mogilnicki) traktowała ją kontrowersyjnie, podkreślając trudność rozgraniczenia normalnej krytyki służby od czynu zabronionego. Reżim PRL. KKWP 1944 i KK 1969 (art. 309 § 2) utrzymały typizację. W praktyce przepis był wykorzystywany przede wszystkim politycznie — wobec żołnierzy, którzy w jednostkach głośno wyrażali poglądy krytyczne wobec partii, sytuacji gospodarczej kraju, polityki radzieckiej. Sprawy nasilały się w okresach kryzysów: po marcu 1968 r., po grudniu 1970 r., w latach 1980–1981 — gdy żołnierze rezerwy powołani do działań przeciw Solidarności otwarcie odmawiali użyć broni przeciw rodakom. Praktyka orzecznicza. Linia Sądu Najwyższego — Izby Wojskowej była niejednolita. W l. 50. nawet pojedyncze wypowiedzi krytyczne uznawano za wyczerpujące znamiona. Po 1956 r. wymagano powtarzalności i agitacyjnego charakteru wypowiedzi. W l. 80. ponownie zaostrzono interpretację. Sędziowie, którzy uniewinniali żołnierzy odmawiających udziału w działaniach przeciw cywilom, byli niekiedy obejmowani postępowaniami dyscyplinarnymi. Materiał habilitacyjny. W aktach dyscyplinarnych z l. 1981–1985 znajduje się kilka spraw przeciw sędziom wojskowym, którym zarzucano nadmiernie liberalną interpretację głośnego użalania się — zwłaszcza w sprawach żołnierzy rezerwy z Wybrzeża. Większość tych postępowań umarzano lub kończono naganą. Po 1989 r. zarówno sędziowie, jak i skazani żołnierze występowali z wnioskami rehabilitacyjnymi. Po 1989 r. ustawa z 23 II 1991 r. uznała za nieważne orzeczenia w sprawach o głośne użalanie się, gdy czyn miał charakter wystąpienia w obronie wolności obywatelskich. KK 1997 nie zawiera odrębnego typu — czyn może być oceniany w ramach art. 343 § 1 (nieprawdziwy meldunek) lub art. 213 KKWP, jednak praktycznie wyszedł z użycia. Powiązane terminy: niewykonanie rozkazu, propaganda przeciw państwu, dyscyplina wojskowa, rokosz wojskowy. Z perspektywy historycznej. Czyn ujawnia napięcie pomiędzy formalną kategorią karną a polityczną instrumentalizacją: przepis sformułowany w II RP dla ochrony morale armii na froncie został w PRL zmieniony w narzędzie dyscyplinowania oporu wobec ideologii. W aktach z l. 80. zachowały się szczególnie liczne sprawy żołnierzy zasadniczej służby skazywanych za rozmowy o sytuacji w kraju w sali świetlicowej, podczas wieczorów przy ognisku albo w listach do rodzin — gdy korespondencję przejmowała kontrwywiad wojskowy. Po 1990 r. typ ten stał się obiektem krytyki doktrynalnej (Bojarski, Kulesza) jako przykład czynu, którego znamiona nie nadają się do zastosowania w demokratycznym państwie prawnym.

Pojęcia nadrzędne

Pojęcia powiązane

Kolekcja: Prawo karne wojskowe

Otwórz w eksploratorze grafowym →