ang. infringement of pharmaceutical law
— Czyn polegający na nielegalnym wytwarzaniu, wprowadzaniu do obrotu, posiadaniu lub stosowaniu produktów leczniczych i środków farmaceutycznych z naruszeniem reglamentacji państwowej. Kategoria przestępstw i wykroczeń przeciwko zdrowiu publicznemu, w niektórych ujęciach łączona z przestępczością narkotykową, w innych traktowana odrębnie ze względu na specyfikę nadzoru farmaceutycznego. II RP regulowała materię ustawą z 25 III 1938 r. o wyrobie i obrocie środkami leczniczymi oraz wcześniejszym ustawodawstwem aptekarskim. Odpowiedzialność karna obejmowała głównie nielegalne prowadzenie aptek, fałszowanie leków oraz nielegalny obrót środkami narkotycznymi (regulowanymi konwencją haską z 1912 r. i genewską z 1925 r., implementowanymi do prawa polskiego). PRL przyjął ustawę z 8 I 1951 r. o aptekach, później zastąpioną ustawą z 28 I 1987 r. o środkach farmaceutycznych. Nielegalne wyrabianie leków (zwłaszcza niedostępnych w handlu państwowym) i ich obrót na czarnym rynku były ścigane z całą surowością — szczególnie w okresie kryzysów zaopatrzeniowych lat 80. Specyfika orzecznictwa PRL: drobny obrót lekami między obywatelami (typowe „pożyczanie" leków przez sąsiadów) bywał kwalifikowany jako spekulacja, co budziło sprzeciw części składów orzekających. Dla kontekstu historycznoprawnego znaczący jest przypadek tzw. „leków na wyrost" z lat 70.–80., gdy nielegalne wyrabianie leków przeciwbólowych przez aptekarzy miejskich (głównie ze względu na deficyt środków importowanych) było ścigane z całą surowością wynikającą z dekretu o spekulacji, mimo że społeczna szkodliwość czynu była minimalna. W aktach dyscyplinarnych prokuratorów odnaleziono głosy krytyczne wobec takiej kwalifikacji — prokuratorzy wskazywali, że ściganie aptekarzy próbujących zaspokoić popyt na leki podstawowe powinno być umarzane ze względu na brak społecznej szkodliwości czynu. W okresie stanu wojennego problem zyskał nowy wymiar — ściganie obywateli przewożących leki z Zachodu (często kierowane do osób internowanych) stało się instrumentem represji politycznej kamuflowanej pod pozorem walki z przemytem farmaceutycznym. Kodeks karny z 1997 r. (art. 165, 166) i ustawa z 6 IX 2001 r. — Prawo farmaceutyczne (formalnie post-2000, ale przygotowywana od końca lat 90.) domknęły rozwój regulacji XX-wiecznej. Konstrukcja k.k. z 1997 r. wyodrębnia przestępstwa godzące w bezpieczeństwo powszechne związane z obrotem produktami leczniczymi (art. 165 § 1 pkt 2 — sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez wytwarzanie, przechowywanie, przewożenie albo wprowadzanie w obrót środków szkodliwych dla zdrowia). Dla problematyki habilitacyjnej szczególnie znaczące są procesy z lat 1981–1985 dotyczące farmaceutów ścigaych za wprowadzanie do obrotu leków pochodzenia zachodniego — głównie kierowanych do osób internowanych. Materiał archiwalny ujawnia, że ściganie miało charakter selektywny — drobni aptekarze próbujący zaopatrzyć osoby internowane w leki niedostępne w obrocie państwowym byli ścigani z całą surowością, podczas gdy zorganizowane sieci nielegalnego importu leków, działające pod kontrolą operacyjną SB, operowały bezkarnie. Sędziowie wymierzający kary łagodne wobec aptekarzy z motywami humanitarnymi byli pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Kolekcja: Część szczególna Kodeksu karnego